Przejdź do treści

Do Maryi na Jasną Górę

Do Maryi na Jasną Górę poraz pierwszy wyruszyłam w 2000r. Był to dla mnie błogosławiony czas rekolekcji w drodze , na której spotkałam wielu wspaniałych ludzi, ale też takich, którzy szukali swojej drogi do Pana Boga, i niektórzy ją znajdowali. Pielgrzymowanie trud to wielki, ale radość że doszliśmy do naszej Mamusi jeszcze większa. W drodze poznawzliśmy samych siebie, nasae wady i zalety i na ile jesteśmy gotowi zrezygnować z naszego myślenia o sobie na rzecz człowieka idącego obok by mu pomoc i usłużyć. Na pielgrzymce zawiązy wały się przyjaźnie, które przetrwały do dziś. Docieraliśmy się by zrozumieć brata, siostrę idących obok z bagarzem czasami wielkich ran w swoim sercu, ale też i problemów w życiu, i widziałam

Wysłano jak pod wpływem życzliwości i serdeczności drugiego człowieka robiło się trochę lżej na sercu i duszy. Staraliśmy się sobie nawzajem pamagać i chociar zdarzały się czasem nieporozumienia to konflikty gdzieś się rozmywały i szliśmy dalej. Na górce przeprośnej w Olsztynie był czas by nieporozumienia i zwady oddać Panu Jezusowi i się nawzajem po przepraszać. Był to czas pojednania i zgody (Szkoda że nie zawsze potrafimy wprowadzić w naszych rodzinach,, czas Górki Przeprośnej. O ile by było mniej konfliktów jak byśmy umieli od razu z serca przebaczać innym i sobie). Pielgrzymka mnie nauczyła że w życiu liczy się tylko miłość i przebaczenie” i otwarcie się na drugiego

Wysłano człowieka, a wtedy nigdy nie będziesz sam. Nauczyła mnie by umieć przyjąć pomoc drugiej osoby, starać się zrozumieć drugiego i wyjść ze swego egoizmu. Pielgrzymka to czas doładowania swoich akumulatorów duchowych.Gdy raz wyruszy się na pielgrzymi szlak to w sercu jest takie pragnienie by na następny rok iść znowu chociaż w życiu różnie bywa, bo obowiązki domowe nie zawsze pozwalają,to serce się rwie na pielgrzymi szlak. Miałam takie pragnienie by ktoś z domowników lub znajomych też wyruszył na spotkanie z Matko Bożą pielgrzymim szlaku w 2016r. poszły ze mną dwie moje chrześnice, które jeszcze potem były ze mną pare razy. W roku 2017 wyruszył wnuk i on też był 2 razy na pielgrzymce.

Wysłano Bracie siostro, odważ się i idź na pielgrzymi szlak, nie potrzeba wiele, tylko pragnienie spotkania się z Panem Jezusem i Maryją. Będzie to wielka przygoda twojego życia i błogosławiony czas dla ciebie i twojej rodziny.

Szczęść Boże i do zobaczenia no pielgrzymim szlaku jak Bóg pozwoli. Pątniczka Ela